Hej, tu Lucy - artystyczna dusza, projektantka Puppy Charms i największa entuzjastka ruchu w tej części Polski! Reszta naszego stada, no może oprócz Arisi, to stare pryki, które nie chcą się ruszać.
Rufus "bo jestem już za stary". Casey, czasem tak łupie w kościach, szczególnie kiedy jest zimno i mokro, że nosa nie wyściubia kiedy jest mokro. Jeśli mnie znasz, wiesz, że nie usiedzę pięciu minut w miejscu.
Spacer to dla mnie nie tylko obowiązek - to brykano, szaleństwo i wolność.
Kiedy tylko słyszę jak zdejmują ,,syczki’’ otwiera się szafa w przedpokoju, szelest kurtki zaczynam tańczyć jak JayLusia To nie tylko wyjście na siku (choć to też ważne, nie ukrywajmy 😅).
To moment, w którym spędzamy czas razem z Tobą człowiekiem. To nasze „tu i teraz”. Poczucie rytmu, zabawy, zapachy, emocje, czasem kocie czy sarnie bobki – wszystko, co składa się na dobre życie psa.
Dlaczego rytuał spaceru jest tak ważny?
Psy kochają rutynę. Stałe pory dnia dają nam poczucie bezpieczeństwa, bo wiemy, że świat jest przewidywalny, a człowiek… niezawodny. To buduje więź, zaufanie i spokój.
Wiesz, co jeszcze?
Podczas spaceru uczymy się siebie nawzajem, Ty czytasz nasz ogon, my czytamy Twoje emocje.
W ten sposób powstaje coś magicznego zrozumienie bez słów.
Spacer to naturalny reset organizmu - zarówno dla psa jak i dla Opiekuna. Co jeszcze dają nam te spacery? Oprócz tego, że gubię boczki – jak mówi tata. Podczas ruchu pracuje nie tylko ciało, pracuje cały system naszego organizmu. Poprawia się krążenie, tlen dociera do komórek, serce bije mocniej, a mięśnie i stawy dostają dawkę naturalnej rehabilitacji.
WAŻNE - zapamiętaj - regularne spacery zapobiegają otyłości, zwyrodnieniom stawów, chorobom serca i cukrzycy. Pies, który się rusza, piega, skacze, tańczy – no dobra, to chyba tylko ja potrafię 😊 - to pies, który żyje dłużej, lepiej, spokojniej.
Spacer to lek na stres, który nie ma skutków ubocznych
W świecie przeładowanym bodźcami pies, podobnie jak człowiek, potrzebuje przestrzeni na wyciszenie. Szczególnie istotne dla tych z Was, którzy mieszkacie w mieście. Gdzie cały czas coś się rusza, wydaje dźwięki. Pędzące na sygnałach karetki, tramwaje, piraci drogowi z BMW, wrzeszczące dzieci, sąsiad z wiertarką, co kupił nową szafkę z IKEI. No przecież jak nie zwariować w takich warunkach! Spacer to reset, wyciszenie, medytacja, stan zen – OHYM, OHYM…
Podczas spaceru kiedy pies węszy, bada teren, przetwarza zapachy, przenosi się w inny, lepszy psi świat. Dla nas to medytacja w ruchu, sposób na rozładowanie napięcia, frustracji i lęku. Każde drzewo, każda trawa, każdy zapach to nasze życie, plotki z osiedla – po Twojemu to taki nasz "Pudelek". Dzięki spacerom możemy się wyciszyć, uspokoić emocje, wyregulować hormony stresu i odbudować równowagę psychiczną. No mówię Wam – OHYM, OHYM… Pies, który spaceruje, to pies szczęśliwy, zrównoważony i pewny siebie.

Spacer buduje więź silniejszą niż jakiekolwiek szkolenie
Spacer to rozmowa bez słów. Kiedy idziesz z psem, uczycie się siebie nawzajem, poznajecie swoje tempo, rytm, emocje – ja doskonale wiem kiedy madka jest wkurzona na spacerze! No przecież, wiem kiedy mnie nerwowo szarpie, bo chcę powąchać przez 10 min ten jeden krzak, Ona kompletnie tego nie rozumie… ale kiedy ma dobry dzień, nawet kiedy wciąż nie rozumie powagi tej sytuacji, to chociaż potrafi się ze mnie przy tym śmiać, a nie szarpać, jak idiotka "Tut idziemy, ile może wąchać jeden krzak?" – moja droga tyle ile trzeba.
Dla psa spacer to potwierdzenie: „Jesteś ze mną. Prowadzisz mnie. Mogę Ci zaufać.”
Dla człowieka to przypomnienie, że miłość nie zawsze wymaga słów. Czasem wystarczy smaczny zapach, wspólny kierunek i cisza przerywana stukiem psich pazurków. Psy kochają rutynę, stałe pory dnia dają nam poczucie bezpieczeństwa, bo wiemy, że świat jest przewidywalny, a człowiek… niezawodny. To buduje więź, zaufanie i spokój.
Jak sprawić, żeby spacer był jeszcze lepszy
- Ubierz psa odpowiednio do pogody, ja np. uwielbiam moją bluzę „Twisted Energy”, bo nie krępuje ruchów i świetnie wygląda na zdjęciach.
- Daj nam czas, nie ciągnij smyczy, pozwól powęszyć, polizać i eksplorować.
- Zabierz dobre emocje psy czują Twój nastrój jak Wi-Fi
- Odwiedzajmy nowe miejsca, bo odmiana od czasu do czasu też jest ważna
- Zabierz psiaka, szczególnie mieszczucha do lasu, do parku, daj mu poczuć pod łapkami trawę, zmienię, nie tylko asfalt!
Spacer to nie obowiązek. To codzienna ceremonia przyjaźni. A jeśli przy okazji można wyglądać stylowo - no cóż, ja nie mam nic przeciwko.

Z merdnięciem ogona,
Lucy – Art Director & Motion Specialist w Puppy Charms

